RODO i edukacja zdalna ONLINE

Czy ktoś zastanowił się nad ochroną danych osobowych i edukacją online? 

Drugi tydzień pracy placówek oświatowych i spełnia się scenariusz zakładany przez Ministerstwo Edukacji Narodowej – Edukacja Zdalna znów staje się rzeczywistością. 

Gdzie uczą się uczniowie? 

Nie jest nowością, że Ministerstwo pomimo ponad półrocznej walki z COVID -19, nie przystosowało szkół na nauczanie zdalne. Nie utworzono żadnego programu, za pomocą którego mogłyby odbywać się lekcje online. 

Z jakich portali korzystają nauczyciele?

W związku z powyższym nauczyciele znowu korzystają z dostępnych na rynku rozwiązań i programów. Są to między innymi:

  • MICROSOFT TEAMS
  • LIBRUS
  • ZOOM
  • GOOGLE CLASSROOM

Dlaczego taka różnorodność jest zła?

Możliwość korzystania ze wskazanych rozwiązań, nie jest jednoznaczna z tym, że są to najlepsze możliwe produkty. Korzystanie z tych narzędzi jest możliwie proste i nieskomplikowane. Jednak nikt nie zastanawia się nad tym, co się dzieje z danymi, które są przetwarzane.

Jakie rodzaje danych są udostępniane? 

Zaczynając od początku są to dane związane z logowaniem. Hasła, loginy, a w nich często imię i nazwisko dzieci czy adres e-mail.

Jednak najbardziej wrażliwą udostępnianą daną jest wizerunek dzieci w wieku od 6 do 18 lat.

Szybka lekcja informatyki…

Już najmłodsi wiedzą, że to co wysyłamy, piszemy, komentujemy czy nagrywamy zostawia po sobie ślad w internecie. Dlatego, każdy cieszył się, że są narzędzia do prowadzenia lekcji online. Jednak należy zwrócić uwagę na rodzaje programów, które oferują takie usługi. Są to programy pochodzenia zagranicznego. To oznacza, że dane, które udostępniamy w tych programach gromadzą się na serwerach innego Państwa, niż Polska, pomimo korzystania z internetu i programu na terenie naszego państwa. 

Do zbioru i przechowywania, a także przetwarzania danych przez Państwa trzecie, zgodnie z nowymi wytycznymi RODO, jest konieczna oddzielna zgoda, na podstawie, której takie dane można zbierać. Kolejno, na udokumentowanie przeprowadzanych lekcji nauczyciele powinni mieć zgody rodziców, na przechowywanie nagrań czy zrzutów ekranów i możliwości udostępnienia ich dyrektorowi szkoły. 
Ale czy nauczyciele zbierają takowe zgody?
I co dzieje się z udostępnianym wizerunkiem?
Oczywistym jest, że może dojść do nadużyć w postaci przetwarzania udostępnianych wizerunków w innych Państwach. Dlatego tak ważnym jest zabezpieczanie pobieranych danych.

Dane osobowe w dokumentach – gdzie ten PESEL? 

Wiele szkół wprowadzało praktyki, w których nauczyciele korzystając z poczty służbowej rozsyłali uczniom zadania, prace domowe i inne materiały. Wielokrotnie rodzice przesyłali zwolnienia dzieci za pomocą skanów dokumentów itp. Żadna z tych grup nie korzystała z zabezpieczeń plików, jakie chroniłyby je przed utratą zawartych w nich danych. Pomimo wielu sygnałów w sieci i głośnego tematu, jakim jest ochrona danych, nikt nie wyczuwa potencjalnych zagrożeń w udostępnianiu tego typu danych. 

Korzystając z narzędzi internetowych należy pamiętać o pozostawianych po sobie śladach w postaci danych i wyrażać bądź nie zgody do ich przetwarzania oraz zabezpieczać je w sposób niemożliwy do zidentyfikowania.

Zapraszamy do zapoznania się z naszym poprzednim artykułem – 1 września – Rok szkolny CZAS START!